wtorek, 22 marca 2011

Wiosenne porządki i wspomnienia

Ostatnio wzięłam się za wiosenne porządki, przetrzepałam wszystkie szafy... mojej mamy i co tam znalazłam...?
Same skarby!!! Mnóstwo różnorakich materiałów, niektóre przeleżały u niej nawet 15 lat, istne perełki, takie trudno dostać w sklepach. Mam mnóstwo pomysłów, tylko czasu strasznie brak, ale pocieszam się tym, że dni teraz będą już dłuższe i dzięki temu będzie można tworzyć ciekawe rzeczy.
Materiałów nie obfotografowałam, będę z nich pokazywać prace w trakcie szycia.
Za to chciałam pokazać moje stare zeszyty ze szkoły krawieckiej, które również przechowały się u moich rodziców. Jak miło, że dawno się ich nie pozbyli, tylko trzymają jako pamiątkę ;-)
Tak kiedyś wyglądały lekcje materiałoznawstwa :

A na takich figurkach "człowieczków" uczyliśmy się projektować ubiory. Często malując im stroje, lub wyklejając z różnorakich tkanin :
Była w szkole lekcja technologii, na której to tworzyło się szablony ubiorów, ale ja często korzystałam z samouczków, z których wcześniej uczyła się jeszcze moja mama :

W chwili obecnej, najczęściej korzystam z "Burdy" i "Diany". Bardzo często modyfikuję zamieszczone tam wykroje, dodając kieszenie, patki, kombinuję z rękawami, itp. Z "Burdy" nie szyję tylko spodni dla siebie, dlatego, że mam jeden standardowy wykrój na spodnie, które zawsze na mnie idealnie leżą. Te z "Burdy" wychodzą raczej dziwnie nie naturalnie. Za to z wszelkich bluzek i spódniczek, marynarek jestem bardzo zadowolona!
Ostatnio moim szyciem zaraziłam dwie moje młodsze siostry. Jedna już kupiła maszynę do szycia, włącznie z kuferkiem pełnym super akcesoriów przydatnych w szyciu, a druga myśli nad oryginalnymi ciuchami, które mogłabym jej uszyć, a ona chętnie by je sprzedawała ;-) Co z tego wyniknie? Zobaczymy :-)

10 komentarzy:

  1. takie skarby potrafią człowieka rozczulić, technologia, materiałoznwstwo, do tego rysunek techniczny... wspomnień czar :) pamiętam jak zarywałam nocki, żeby wyczarować sobie coś fajnego i niepowtarzalnego
    do dziś mam szafę wypełnioną po brzegi różnorodnymi tkaninami,zamkami, niteczkami, guzikami itp itd, z niektóych pewnie już nigdy nic nie powstanie, do innych prawdopodobnie zajrzę gdy znajdę więcej czasu, czyli gdy tylko uporam się z pracą magisterską, a na razie z niecierpliwością czekam na efekty Twojej pracy, pozdrawiam i życzę wielu inspiracji

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja mam podobne skarby w domu!! Ostatnio wytrzasnęłam ćwiczenia z rysunku technicznego i technologii yhhh to były czas. Aż się łza w oku zakręciła gdy oglądałam oceny za "formy" odzieżowe :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Wyobrażam jakie emocję są kiedy znajduje się takie skarby. Czekamy na więcej zdjęć :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Niesamowite skarby, a najlepsze jest to że ja się dopiero tego wszystkiego uczę i przez tyle lat sylwetki sie nie zmieniły :)

    OdpowiedzUsuń
  5. dziekuje za odwiedziny! :) pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  6. Haha tez mam takie ludziki ,tez na nich projektowaliśmy.Moje zeszyty skrzętnie przechowuję.Mam jeszcze takie wprawki krawieckie ,wszysanie kieszeni,zamków...zostawiałm na pamiątke i dla przypomnienia:)

    OdpowiedzUsuń
  7. zapraszam do mnie-zmienione zasady konkursu
    http://justblackpearl.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. dziękuję za odwiedziny :) powyższym postem obudziłaś moje wspomnienia szkolne... lekcje materiałoznastwa i technologii... ech, to były czasy... też zostawiłam sobie na pamiatkę zeszyty... pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  9. no tak zainspirowalas mnie do poszukania starych materialow- zapomnialam o nich zupelnie i leza w starym kufrze po babci, a tak nawiasem mam te same 2 ksiazki ,,szycie nie jest trudne,, i ,,wystroj okna w 2 godz.,, dzieki za odwiedziny
    marzena

    OdpowiedzUsuń
  10. No prosze :). A ja chodziłam do ogólniaka do klasy mat-info i musiałam pisać bazy danych i np algorytmy. Masakra! Szyć się uczyłam sama więc bardzo zazdroszczę tym co mają wykształcenie w tym kierunku.

    OdpowiedzUsuń